Pear 2 Pear #09 – Uprawiam seks bo lubię na poddaszu

Święta już nadchodzą i z tej okazji odcinek na przekór nieco mniej tradycyjny bowiem mamy gościa!
A gościem jest przesympatyczna Ola z bloga “Życie na poddaszu”. Mamy więc audycję prawdziwie międzypokoleniową. Wspominamy zmarłego Joe Cockera, Ola tłumaczy Nam kim jest Taylor Swift oraz co takiego jest w graniu w the Sims.
A główną część audycji wypełnia seks seks i jeszcze raz seks. Czy w świecie zdominowanym przez technologię i gadżety ludzie mają jeszcze chęć na romantyzm i zbliżenia? Czy chłopak żyjący w wirtualnym świecie będzie potrafił jeszcze zaprosić dziewczynę do kina, na kawę lub bez skrępowania powiedzieć że po prostu mu się podoba? Czy może sprowadzamy nasze życie erotyczne do wysyłania nagich selfie na snapchacie? Lub ulegamy negatywnym stereotypom męskości/kobiecości lansowanym przez kolorowe pisma.

A na muzyczny deser Sebastian opowie trochę o zespole Babooshki i ich kolędowej płycie, a także wyjaśni na czym polega “Prawo 6 miesięcy” 🙂

Udział biorą:
Aleksandra ‘Bodbelle’ Bodach (@albodach)
Sebastian Szwarc (@Behinder)
Jaromir Kopp (@MacWyznawca)

Spis treści:
00:00:57 Witamy się i przedstawiamy gościa
00:03:28 RIP Joe Cocker. Taylor Swift? nie znam.
00:14:28 Fenomen The Sims
00:25:51 Dlaczego zakładamy blogi i vlogi
00:43:55 Seks – sport w świecie technologii?
01:05:20 Płyta na Święta: Babooshki – “Kolędy i Szczedrywki”
01:16:30 Nasze życzenia dla Was na Święta

Linki do odcinka:
Życie na poddaszu
Vlog Oli
Blog Jaromira
A tu Sebastian pisze o filmach

Outro: Babooshki”Stała se lipeńka” (kup w iTunes)

F6D6CF5B-68B0-47DB-B0E8-E7AD5C929376

Post navigation

  • MDW

    Odnośnie chodzenia do pracy 25 i 26 grudnia przez nie-katolików. Mnie do pracy nie wpuszczą w te dni nawet gdybym się uparł. Bardzo chętnie chodziłbym do pracy w święta. Znacznie lepiej się w takie dni pracuje, bo jest spokój, cisza. Niestety ŚWIECKIE państwo polskie narzuca mi dni wolne we wszystkie katolickie święta. Chcę czy nie chcę – muszę mieć wolne. I ciągle dorzucają nam kolejne “święta” (ostatnio jakieś “trzech króli” czy coś takiego). Ja oczywiście chętnie przyjmę każdy wolny dzień od dowolnej religii i wykorzystam go sobie tak jak mi sie podoba. Ale uważam, że to jest nieuczciwe. Gdybyśmy mieli w konstytucji napisane “państwo wyznaniowe” to bym się nie odezwał (tylko wziął paszport i stąd wyjechał). Ale do jasnej cholery – TO JEST PAŃSTWO ŚWIECKIE i nie rozumiem dlaczego WSZYSCY są zmuszani do czczenia jednego konkretnego rodzaju bożków. To jest nie fair w stosunku do czcicieli bożków innego rodzaju. Ateiści sobie jakoś poradzą, bo nie muszą nic czcić tylko dostosować swoje plany do tych konkretnych dni wolnych.

    • Behinder

      Nie zgadzam się ale nie będę komentował co by nie robić sztormów.

      • MDW

        Ok, wobec tego za rok otworzysz mi 25 i 26 grudnia drzwi w mojej “fabryce” żebym mógł popracować. Jak można się nie zgadzać z tym, że te dni są narzucone? A nie są?